• Wpisów:335
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 18:04
  • Licznik odwiedzin:31 737 / 2288 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

24 11 2019 <3
Roczek Michalka <3





















sroda.godzina 18: 09
 

 

Mikolajkowo





piątek.godzina 22:14
 

 
Wspomninki wspólnych, jesiennych spacerków
















piątek.godzina 13: 05
 

 



Last Friday Night <3
Andrzejki 2019



poniedzialek godzina 10:51
 

 
Andrzejkowo

"W listopadową ciemną noc,
swój los wywróżę sobie,
bo wróżby dziwną mają moc,
mówiły mi o Tobie"






sobota.godzina 22:16
 

 

Deszczowy dzien














piątek.godzina 13:31
 

 

Przedwczorajszy niezwykły dzień....
Roczek Michałka 24 11 2018 <3 i Freddie Mercury 24 11 1991 [*]






wtorek.godzina 1:59
 

 
Piekne chwile dwie

Szybka retrospekcja. Koniec sierpnia 2019, ciepły letni wieczór i nasza trójeczka na lotnisku w Przylepie. Mąż, synek, ja i lotnisko Przylep <3





wtorek.godzna 10:53
 

 
Ja siedzę Mój mały bohater





sobota.godzina 11: 05
 

 

Taneczny wystep sprzed kilku lat




czwartek.godzina 10: 57
 

 
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego.

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnia czy ostatnia pierwsza.

( Jan Twardowski- Spieszmy się )

1 Listopada [*]






sroda.godzina 10:47
 

 

Mam juz 11 miesięcy






czwartek.godzina 6:15
 

 

Nasz taneczny, konkursowy występ sprzed kilku lat




sroda.godzina 7:49
 

 

Puste plaże Juraty, zasnęły kosze już
Tylko facet zawiany, podpiera nosem słup
Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr
Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat.
Serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód
W radiu śpiewa Mahalia, swój czarny spętny blues
Hotel wolnych pokoji, w recepcji pająk śpi
W torby wkładam powoli, okruchy tamtych dni
Już nie ma dzikich plaż
Na których zbierałam bursztyny
Gdy z pesem do ciebie szłam
A mewy ósemki kreśliły, kreśliły
Już nie ma dzikich plaż
I gwarnej kafejki przy molo"

(Irena Santor - Już nie ma dzikich plaż )





* * * *

ząbek !







sroda.godzina 12:51
 

 


"Szczęście to piórko na dłoni,
Co zjawia się gdy samo chce,
I gdy się za nim nie goni"

( Anna Maria Jopek- "Na dłoni" )



poniedzialek.godzina 12:54
 

 

Miesiąc wrzesień jest miesiącem w, którym wyjątkowo mocno o Was myślę droga Grupo Akrobacyjna Żelazny. Myślę też na tym jak kruche jest ludzkie życie i jak piękne może być życie, gdy żyje się z pasją....
1 09 2007 pamiętamy [*]


fotografia wlasna





piątek.godzina 20: 00
 

 

Jak na prawdziwą fankę przystało-mam i ja
Winobranie 2019









sobota.godzina 11:55
 

 

Winobranie 2019




piątek.godzina 20:40
 

 

Lipiec 2019. Ciepły, choć wietrzny, letni dzień. I my - na lotnisku
Aeroklub Ziemi Lubuskiej <3









poniedzialek. 20:41
 

 
Lato! Jeziorko!















* * * *

uwielbiam >







wtorek. godzina 22: 00
 

 

Trochę zdjęć własnych

Grupa Akrobacyjna Żelazny na niebie <3 Piekny widok






czwartek.godzina 18:57
 

 
Niezwykli ludzie.....

Przeglądając jakiś czas temu w Empiku biografie dwóch znanych i bardzo cenionych przeze mnie osób: Freddiego Mercury i Marilyn Monroe doszłam do wniosku, że mieli oni ze sobą bardzo wiele wspólnego. Oboje byli bardzo niezwykli. Oboje żyli bardzo intensywnie. Oboje byli bardzo wyrazistymi postaciami, osobowościami. Oboje wiedzieli dobrze, czego od życia chcą. Oboje byli bardzo wrażliwymi ludźmi i artystami przez duże "A". Oboje zmarli w młodym wieku, nagle i niespodziewanie. No i przede wszystkim: oboje wywarli bardzo duży wpływ na moje życie. Niezwykli ludzie- Freddie Mercury i Marilyn Monroe.

Z czasem nabylam obie książki z Empiku


* książka o Frredie'm i zespole Queen:
Zawiera głównie tekst-wspomnienia Petera Hince'a, członka ekipy technicznej, który spędził z zespołem wiele lat. Wprawdzie książka ta nie ma zbyt wielu zdjęć, nie jest to typowy album, ale wspomnienia napisane są w sposób bardzo interesujący. Aż chce się czytać Jednym słowem ciężko oderwać się od tej książki.


Kilka bardzo interesujących zdjęć da się jednak odnaleźć


* druga książka o Marilyn Monroe:
To typowy album z mnóstwem fantastycznych zdjęć Marilyn Monroe. Zdjęcia są dużego formatu, dobrej jakości. Przedstawiają całe życie Marilyn począwszy od jej młodości i pierwszych kroków na scenie, a kończywszy na ostatnich latach życia.




Chyba najsłynniejsze zdjęcie Marilyn Kadr z filmu "Słomiany wdowiec" (1955) i słynna scena na kratce wentylacyjnej metra w Nowym Yorku


W albumie znaleźć można cytaty samej Marilyn, a także ludzi, którzy znali ją bardziej lub mniej. Świetna książka i album jednocześnie.

* * * *

Tymczasem u nas spacerkowo






wtorek.godzina 13:36
 

 

Tym razem bajka dla dzieci wlasnego autorstwa


„Nasionko”

To był słoneczny dzień, a dokładniej taki, w który pewien kupiec przemierzał polną drogę. Wiózł nasiona na dwór króla Ludwika V. Nie były to zwykłe nasiona, ale wyjątkowe i bardzo, bardzo rzadko spotykane.
-Hurra ! Jedziemy na dwór królewski !- cieszyły się nasiona.
Tylko jedno z nich było niezadowolone.
- Ja wcale nie chcę tam jechać! Kiedy wyrosną z nas kwiaty, nadworni ogrodnicy utną naszą delikatną łodygę i wstawią do królewskiego wazonu, żeby król zawsze mógł nas oglądać. Długo nie wytrzymamy w wazonach i zwiędniemy. Wtedy wyrzucą nas na śmietnik i zapomną. Nie chcę takiego życia! Chcę być wolny i żyć jak inne polne kwiaty!- wykrzyknęło nasionko.
-Żyć jak polne kwiaty? Przecież to hańba żyć ze zwykłymi chwastami! Tyś chyba głupi!! - odzywały się głosy.
-Polne kwiaty są mądrzejsze i piękniejsze od was wszystkich!- krzyknęło oburzone nasionko, poturlało się po podłodze i wypadło z wozu na łąkę. Jeszcze przez chwilę widziało oddalający się wóz kupiecki, po czym zostało same.

Minęło kilka dni. Wiatr przykrył je swym podmuchem i już wkrótce wyrósł z niego piękny kwiat. Miał rozłożyste jasno-różowe płatki i cieniutką, zieloną łodygę. Wszystkie polne kwiaty podziwiały go i pytały skąd taki piękny, ale on był zbyt skromny, żeby przyznać się do swojego pochodzenia. Chciał być zwyczajny i nie wyróżniać niczym. Kiedy siadały na nim pszczoły, osy, motyle zachęcał, żeby odwiedzały tez inne kwiaty. Właśnie za te skromność kochały go lilie, maki, dzwonki, mlecze i inne rośliny.



zabawy na podlodze





sroda.godzina 16:16